Premiera Rozmowy

Michał Anioł: “Wszystkie smutne chwile są piękne.” [wywiad]

Nie lubi pisać biogramów, a na pytanie “Kim jest Michał Anioł?” odpowiada: “22 latkiem, który przeżywa życie tak samo, jak inni ludzie”. Swój debiutancki album “U” wydał 19 lutego. W rozmowie z So!Music Michał opowiada o tym, w jaki sposób powstał jego pierwszy krążek oraz jak na przestrzeni czasu zmieniło się jego podejście do jego własnych utworów.

 

Rozmawia: Zuzanna Żelazny

 

Pamiętasz moment, w którym postanowiłeś, że to muzyka jest tym, co chcesz robić?

Jak zaczynałem wrzucać swoje utwory na Soundcloud odkryłem tam wielu producentów, którzy z czasem zaczęli udzielać się też wokalnie. Pomyślałem wtedy, że i ja spróbuje. Jednym z nich był artystą o nazwie VERZACHIE, który z ciężkich elektronicznych brzmień zaczął przechodzić do Indie. “Głupi” jest inspirowany jednym z jego kawałków.

 

Kiedy zacząłeś ćwiczyć wokal?

Nie zacząłem… (śmiech). Jestem trochę nieukiem wokalnym. Nie wydaję mi się, żeby mój wokal był bardzo wyuczony. Myślę o lekcjach śpiewu, ale mam wrażenie, że większa świadomość wokalna mogłaby zabijać we mnie pewne strefy kreatywności. Skoro nie wiem, że nie można czegoś robić – a robię to i brzmi to spoko – to dlaczego mam tego nie robić? Mam natomiast świadomość, że ta umiejętność jest bardzo ważna, zwłaszcza przy występach live. 

 

Jakie emocje i refleksje towarzyszyły ci podczas pracy nad albumem?

Niesamowite jest to, że kiedy wypuściłem płytę, zacząłem każdy numer odczuwać jeszcze mocniej. Podczas pracy nad albumem działałem bardzo impulsywnie. Wszystkie teksty to efekt tego co w danym momencie nakładało mi się na język. Nigdy nie miałem konkretnej koncepcji na utwór – po prostu zaczynałem pisać. Teraz mam wrażenie, jakbym te utwory pisał dla aktualnego siebie. Coraz bardziej to wszystko rozumiem, dlatego też niektóre rzeczy uderzają mnie jeszcze mocniej.

 

“U” czy “You” – i dlaczego?

Miałem spory problem z nazwaniem tego albumu. Nie do końca pamiętam, jak na to wpadłem. O ile jest w ogóle na co wpadać (śmiech). Po prostu bardzo dużo kwestii na albumie zahacza o jednostkę osobową – bardzo dużo śpiewam tam do jakiejś osoby i o jakiejś osobie. Ale ze względu na to, że to mój pierwszy album chciałem też, żeby było to wprowadzenie do tego co dzieje się u mnie.

 

Kim jest Michał Anioł?

Michał Anioł jest 22 latkiem, który przeżywa życie tak samo, jak inni ludzie, ale wyrzuca z siebie emocje poprzez muzykę. 

 

Publikując utwór “Mów Mi” napisałeś, że ten utwór sprawił, że obecnie mieszkasz w miejscu, w którym mieszkasz. Jak to się stało?

Jestem z Kotliny Kłodzkiej. Parę lat mieszkałem we Wrocławiu. Już od jakiegoś czasu myślałem o przeprowadzce. Czułem, że Wrocław robi się dla mnie trochę za mały. Głównym powodem było to, że przyjechałem tu nakręcić teledysk z Konradem Tułakiem. Podczas kręcenia klipu na tyle się polubiliśmy, że Konrad powiedział mi, że ma wolny pokój i żebym wpadał kiedy chce. Pojechałem do domu po rzeczy i wróciłem. 

 

Jak się odnajdujesz w Warszawie?

Bardzo dobrze! Jest tu dużo więcej ludzi niż we Wrocławiu. Mam też paczkę cudownych znajomych, która cały czas się powiększa, więc bardzo miło spędza mi się tu czas. Bez nich pewnie byłoby mi o wiele trudniej żyć w takim dużym mieście. 

 

Porozmawiajmy chwilę o utworze “Pokój”. To dla mnie jeden z najlepszych utworów zamykających album.

Dziękuję!  Zrobiłem go już bardzo dawno temu. To był okres takiego żalu, rozpaczy, płakania. 

Po roku Dawid Pham – producent muzyczny – powiedział mi, że utwór ma super potencjał i spytał, czy myślałem o tym, żeby dodać do niego coś jeszcze. Wysłał mi też ścieżki ze swoimi pomysłami. 

Zrobiłem tak, jak mi doradził, a później dopisałem drugą część. Wtedy już nieco bardziej pogodziłem się z tym co się stało, dlatego partia końcowa jest jeszcze większym zamknięciem, niż planowałem.  

 

“Czuję Między Nami” brzmi nieco teatralnie. Możesz opowiedzieć coś o tym utworze?

To chyba najbardziej odklejony od tego albumu utwór. Powstał w jakieś 2-3 godziny. Poczułem impuls, zrobiłem akordy, napisałem tekst. To pokłon w stronę bardziej alternatywnej muzyki. Mało hitowy utwór ekspresyjny.

 

Który z utworów z “U” jest dla Ciebie najważniejszy?

Są dwa. Na pewno “Potrzebuje Was” – to oda do ludzi, którzy są wokół mnie. Włożyłem w ten utwór bardzo dużo emocji. Miałem też wtedy bardzo dobry czas i byłem za to mega wdzięczny. 

Drugi utwór to “Mów Mi”. Jestem dumny z tego, że tak mocno odwzorowuje to jak się wtedy czułem i, że ludzie też czują to, o czym w nim mówię.

 

Oczywiście, że czują. Zdaje mi się, że na “U” opowiadasz o czymś co do pewnego stopnia każdy z nas przeżył.

Opisując relacje, staram się nie skupiać na ich negatywnych skutkach. Nie żywię odrazy do negatywnych emocji. Staram się je raczej podziwiać i przeżywać. Jakby nie patrzeć – wszystkie smutne chwile są piękne, bo zazwyczaj powstają wskutek pięknych uczuć. 

 

“Nauczmy się czegoś” – śpiewasz w jednym z utworów. A czego musi się jeszcze nauczyć się Michał Anioł?

Zdrowego i spontanicznego funkcjonowania w świecie. Żeby cały czas się coś działo.

“U” dostępne jest na wszystkich platformach streamingowych. Album w wersji CD możecie kupić na stronie internetowej artysty https://michalaniol.com

Michał cały czas pracuje nad nowym materiałem. Aby pozostać na bieżąco możecie śledzić jego social media:

IG: https://www.instagram.com/michas.aniol/

FB :https://www.facebook.com/itsmichalaniol