SO!MUSIC

NOWA STRONA MUZYKI

Polecamy

Podsumowanie roku 2020: Najważniejsze Polskie płyty spod szyldu [PIAS] RECORDINGS POLAND AND EE

Mimo dość burzliwego i trudnego dla artystów roku, w branży muzycznej wydarzyło się wiele dobrego. Postanowiliśmy przypomnieć Wam nasze najważniejsze polskie tytuły, które ukazały się pod szyldem wytwórni [PIAS] Recordings Poland and Eastern Europe. Tych albumów nie może zabraknąć w Waszych podsumowaniach roku!!!!

COALS “docusoap”

„Grają – jak wielu – piosenki wyraźnie inspirowane (nie)rzeczywistością czasów internetu. Dużo w nich melodii, delikatności, marzycielskiego nastroju, ale brzmią jak gdyby – wzorem dzisiejszej muzyki elektronicznej – pozbawione zostały pewnej fizyczności, ciężaru. Tylko nie magnetyzm. No i Coals robią to lepiej niż reszta” – Bartek Chaciński, Polityka

„Niemal każdy premierowy utwór „przyprawiony” jest nieco w inny sposób, ale jednocześnie homogeniczna produkcja i główny wokal sprawiają, że płyta brzmi spójnie i bardzo klimatycznie” – Artur Szklarek, CGM

„Kiedy moda na lata 80-te w muzyce trwa dłużej niż same lata 80-te, Coals chętniej odwołują się do nostalgii wobec następnej dekady. Nieoczekiwanie tworzą z tego album, który już teraz można z czystym sumieniem wpisać do potencjalnych kandydatów na najlepszą rodzimą płytę tego roku” – Rafał Samborski, Interia

„Propozycja Coals jest stuprocentowo aktualna, znajdą w niej coś dla siebie i ci, co żerują na produktach rozpadu hip-hopu oraz r’n’b, i ci, którzy polubili bliskie, szeptano-śpiewane wokale Billie Eilish. Ale aura „docusoap” będzie równie bliska tym, co tęsknią za złotą erą tip-hopu i wzruszali się przy ścieżce dźwiękowej „Miasteczka Twin Peaks” – Jarek Szubrycht, Gazeta Wyborcza

Druga płyta Katarzyny Kowalczyk i Łukasza Rozmysłowskiego ukazała się 6 marca. Podobnie jak ich poprzednie dokonania, “docusoap” zaskakuje różnorodnością i intryguje aranżacyjnymi rozwiązaniami. Album swoją nazwę wziął z telewizyjnych telenowel dokumentalnych. “Staraliśmy się stworzyć takie utwory, w których pojawia się wiele barw i emocji. Postawiliśmy na rozmaite rozwiązania brzmieniowe” – tłumaczą artyści. Trap w singlu sleepwalker równoważy tu egzaltowane, manieryczne dove, odniesienia do alternatywnych odnóg R&B sąsiadują z wariacjami na temat popularnego ostatnio nurtu ASMR. Gdzieniegdzie z elektronicznych podkładów przebija się oniryczny dream-pop, który może przypominać dokonania nieśmiertelnej Enyi. Muzycy sięgają także po eksperymenty z processingiem wokalu. Modulacje i przekształcenia głosu nadają całości hipnotyczny, przykuwający uwagę klimat.

“Wszystkie te piosenki to obrazki, które wspólnie układają się w spójną, muzyczną historię. Tytuł każdej z nich powinien trafnie odzwierciedlać jej zawartość” – opowiada duet. “Hockney” to hołd złożony angielskiemu malarzowi i grafikowi, Davidowi Hockneyowi, którego znamy przede wszystkim z ikonicznych basenów. “Oberek”, mglista opowieść o tradycyjnych tancerzach, został stworzony z jedynym gościem na płycie: brytyjskim producentem Felicita. Dominik Dvorak, bo tak naprawdę nazywa się reprezentant PC Music, zainspirował się polskim folklorem po serii występów z Zespołem Pieśni i Tańca „Śląsk”. “ufo”, “oblivion” czy plasma ewokują zaś skojarzenia z osobliwym, fantasmagorycznym światem, którego najlepszymi przewodnikami zdają się być Kacha i Łukasz.

 

TĘSKNO “TĘSKNO”

 

 

„Ten manifest siły, spokoju po burzy, wiary w siebie i w innych jest wspaniałą ścieżką dźwiękową tych dni” – Anna Gacek

„Dojrzała opowieść o odwadze w poszukiwaniu szczęścia” – Przemysław Bollin, Onet

„Porywający popis wokalny, tekściarki, kompozytorski i wykonawczy” – Artur Szklarczyk, CGM

„Jeszcze więcej szlachetności i elegancji” – Jacek Skolimowski, Newsweek

„Muzyka zdaje się lżejsza, mniej mglista, przechodząca na jasną radosną stronę życia” – Joanna Wróżyńska, Wysokie Obcasy

„Dziewczęcy, delikatny głos, oszczędne instrumentarium, piosenki niby popowe, ale przecież zanurzone w klasyce” – Mirosław Pęczak, Polityka

„Rozpływać się proszę” – Rafał Samborski, Interia

17 kwietnia miało swoją premierę drugie wydawnictwo, tym razem solowego projektu Joanny Longić, zatytułowane po prostu „Tęskno”. Na płycie znalazło się 10 autorskich piosenek , które zostały zarejestrowane w klimatycznym Studiu Polskiego Radia S2. Po sukcesie debiutu „Mi” Joanna Longić nie osiadła na laurach podążając dobrze znanymi ścieżkami. „Tęskno” to dzieło dojrzałej artystki eksplorującej nowe muzyczne terytoria, łączącej ze sobą pozorne skrajności. Ulotną harfę zestawia z analogowymi syntezatorami o nasyconym, basowym brzmieniu, a kompozycje z głębokimi tekstami z utworami instrumentalnymi o nieregularnej, zaskakującej strukturze. Całość składa się na niezwykle osobisty i intymny muzyczny obraz artystki, która przedstawia historię o poszukiwaniu nadziei w czasach pełnych niepokoju. Snute przez Joannę opowieści zanurzone w teraźniejszości zatrzymują słuchacza w danym momencie, tu i teraz stając się schronieniem dla wrażliwych dusz. Na płycie odnajdziemy wpływy twórczości genialnych muzyków minionej epoki takich jak Debussy czy Ravel oraz współczesnych przedstawicieli nurtu muzyki niezależnej – Jamesa Blake’a czy FKA Twigs.

 

BAASCH “NOC”

„Baasch nagrał „Noc”. Podium w kategorii „najlepsza płyta taneczna 2020” ma już w kieszeni” – Jarek Szubrycht, wyborcza.pl

„Ta płyta to emocjonalny nokaut” – Przemek Bollin, Onet

„Oniryczna. Neurotyczna. Mroczna. Gęsta. A jednak na swój sposób piękna” – Dawid Bartkowski, Interia

„Jeśli po koronawirusie życie nocne w stolicy miałoby się odrodzić, to tylko przy dźwiękach nowego albumu Baascha” – Jacek Skolimowski, Newsweek

„To najlepsza elektroniczno-popowa płyta tego roku” – Anna Gacek

„To jest dla mnie silny kandydat do płyty roku. Słuchałam i płakałam” – Ula Kaczyńska, Radio Czwórka

28 sierpnia ukazało się trzecie wydawnictwo Baascha, zatytułowane „NOC”. Nowy krążek to kontynuacja starannie wypracowanej stylistyki poprzednich krążków – inteligentnego dialogu muzyki tanecznej z dark-popem. To pierwszy koncept album w twórczości artysty, będący rejestracją życia toczącego się pod osłoną nocy. To także poruszająca opowieść o samotności i próbie rozpoczęcia wszystkiego od nowa, pełna obietnic, rozczarowań, tęsknot i kolorów nocnego miasta. „Przez ostatni rok żyłem głównie w nocy. Nocą napisałem też wszystkie piosenki na tej płycie. W nocy inaczej się myśli i inaczej się słucha. Noc wtargnęła też do tych piosenek w postaci obserwacji życia nocnego mojego miasta. Myślę, że wielu z nas zdoła się w nich przejrzeć” – wspomina Baasch.

W utworach poza Baaschem usłyszeć można stałych współpracowników artysty – Roberta Alabrudzińskiego na perkusji, Aleksandra Żurowskiego na syntezatorach oraz Tomasza Mreńcę na skrzypcach. Za mix i mastering albumu odpowiedzialny jest AGIM.