SO!MUSIC

NOWA STRONA MUZYKI

Płyta Zapowiedzi

Piąta płyta Lany Del Rey ukaże się wraz z ostatnim piątkiem sierpnia

Oczekiwanie na nową płytę Lany trwało od dnia pierwszej zapowiedzi Mariners apartment complex oraz Venice bitch. Od tamtej pory artystka obiecywała, że album z jedenastoma kompozycjami ukaże się na początku roku, a zamiast tego Lana wydała nowy singiel hope is a dangerous thing for a woman like me to have – but I have it. Krążek zatytułowany wtedy Norman Fucking Rockwell okazał się bardzo wyczekiwany za sprawą fragmentów śpiewanych przez Lanę piosenek na Instagramie, które obfitowały w kalifornijskie niemal oceaniczne brzmienia i słodkie teksty. Zainteresowanie płytą rosło, a w tym czasie Lana pracowała nad tomikiem poezji, wzięła udział w nagraniu piosenki promującej nowe Aniołki Charliego pt. Angels wraz z Miley Cyrus i Arianą Grande, odbyła krótką trasę festiwalową (pojawiła się m.in. w Polsce pod czas tegorocznego Open’era). Cztery dni temu Lana poinformowała o nadchodzących dwóch teledyskach do Fuck it I love you oraz The greatest, a dziś zaprezentowała okładkę (przednią i tylną), listę utworów, logo i datę premiery, wyznaczoną na 30 dzień sierpnia, płyty Norman Fucking Rockwell!

Pre-order albumu rusza już jutro zarówno w oficjalnym sklepiku internetowym Lany jak i na portalach streamingowych. Według rosyjskiego sklepu CheckPoint Norman Fucking Rockwell! będzie dostępny również na winylu w limitowanym kolorze.

Według niektórych źródeł album prawdopodobnie będzie również dostępny w wersji deluxe, podobnie jak Born to Die oraz Ultraviolence.

Patrząc na okładkę można spodziewać się komiksowo, kalifornijsko, oceaniczno, melancholijnej mieszanki. Zdjęcie różni się od tych na poprzednich płytach brakiem samochodu, ale jest za to pełna symboli.

Fanów z pewnością zaskoczy tracklista, na której znalazł się cover Sublime wydany 17 maja oraz obfitująca w najbardziej wyczekiwane piosenki oraz dwie niespodzianki.

Pierwszą z nich jest utwór dziesiąty, który ma jedną z najciekawszych historii i miał pojawić się na Lust for Life. The Next Best American Record to utwór znany dla każdego fana pod innym tytułem, tj. Best American Record i Architecture. Z nieznanych powodów nie znalazł się na poprzednim krążku Lany, a nakręcony do niego teledysk otrzymała piosenka White Mustang. Z pewnością nikt nie spodziewał się, że nagranie to kiedykolwiek będzie można odsłuchać na płycie.

Drugą jest numer dwunasty, czyli Bartender. Lana po raz pierwszy wspomniała o piosence w na początku 2018 roku podczas wywiadu z Pitchforkem podczas 60. nagród Grammy w Nowym Jorku. Kiedy Pitchfork zapytał artystkę „co będzie dalej?” odpowiedziała:

Mam kilka innych utworów. Mam dziwny utwór o nazwie Bartender, który nie należy jeszcze do żadnej płyty i chciałabym stworzyć teledysk do tej piosenki.

Lana często wspomina o wielu utworach, które później zostają wyłącznie w pamięci fanów. Tym razem piosenka, o której wspomniała najwcześniej również pojawiła się wśród innych usłyszanych dzięki Instagramowi.

Tracklista:

  1. Norman fucking Rockwell
  2. Mariners apartment complex
  3. Venice bitch
  4. Fuck it I love you
  5. Doin’ time
  6. Love song
  7. Cinnamon Girl
  8. How to disappear
  9. California
  10. The Next Best American Record
  11. The greatest
  12. Bartender
  13. Happiness is a butterfly
  14. hope is a dangerous thing for a woman like me to have – but I have it