SO!MUSIC

NOWA STRONA MUZYKI

Utwory Zapowiedzi

Sky Ferreira przedstawia pełną mroku kołysankę

Po bezkompromisowych godzinach pracy w studio Sky Ferreira powraca z pierwszym singlem promującym płytę Masochism. Enigmatyczne Downhill Lullaby jest dowodem na to, że warto było czekać na nowości od Sky przez sześć lat.

Downhill Lullaby to pięciominutowy utwór pełen hipnotyzujących dźwięków gitary basowej w klimacie gotyckim, noir, popowym, kameralnym i ze smyczkami, z którym bez wątpienia Sky mogłaby wystąpić w Roadhouse na zakończenie odcinka Twin Peaks. Atmosfera utworu nawiązuje do Night Time, My Time, który zainspirowany był snem Sky z Laurą Palmer w roli głównej. Artystka przyznaje, że twórczość Lynch’a bardzo ją inspiruje.

Wraz z  opublikowaniem Downhill Lullaby Sky wspomniała, iż kolejnym singlem będzie utwór wstępnie zatytułowany nowofalowy i nostalgiczny Don’t Forget.

Podczas tworzenia Downhill Lullaby Sky wyobrażała sobie film wyświetlany w kinie, wodę w ciemności, poczucie zagubienia w lesie, niepokojące oraz mroczne dno. Porównuje piosenkę do Fantazji, w której Myszka Miki wciela się w ucznia czarodzieja.

Proces twórczy Sky jest bardzo długi i pełen szczegółów ze względu na jej wizję. Pracuje koncepcyjnie rozpoczynając utwór z wyimaginowanym zarysem ostatecznej aranżacji, izolując każdy element dźwiękowy, a następnie podejmując bardzo żmudne zadanie identyfikacji muzyków studyjnych z czasem, cierpliwością i chęcią wyczarowania każdego dźwięku indywidualnie, więc gdy zgromadzi wszystkie elementy, może rozpocząć drobiazgowy proces składania ich z powrotem.

To niekonwencjonalne podejście do tworzenia piosenek doprowadziło do powtarzających się trudności logistycznych. Sky musi cały czas zastanawiać się, jak wyrazić to, co słyszy, aby ktoś, kto nie jest w jej mózgu, mógł to urzeczywistnić.

Sky nigdy nie nauczyła się czytać muzyki i jest zbyt nieśmiała, by używać instrumentów, które nie są jej głosem przed innymi. Więc jeśli istnieje oczywisty punkt odniesienia – jak pewna notatka w odcinku radiowym z lat 90-tych, którą chce naśladować – zagra to dla jej współpracownik. Ale kiedy nie ma, często jest jak dyrygent proszący o przyzwanie nastroju, np.: Zagraj tak, jakbyś był jednym z ptaków w Królewnie Śnieżce, śpiewając pod wodą, podczas, gdy powoli dusi Cię plastik.

Dodatkowo, Sky jest bardzo konkretna w swoich ostatecznych miksach. Będzie zadowolona dopiero po tym, jak oceni swoją piosenkę w siedmiu różnych kontekstach słuchowych: radioodtwarzacz samochodowy; smartfon ze zwykłymi słuchawkami; smartfon z wkładkami dousznymi Apple; wbudowany głośnik smartfona; na laptopie; przez naprawdę złe głośniki, a na koniec w studio. Przez ten zawiły sposób działania przechodzi z każdą piosenką.

Nic dziwnego, że powstawanie jej drugiej płyty trwa tak długo. Ale dla takich perełek jak Downhill Lullaby warto było tyle czekać.

Downhill Lullaby brzmi trochę jak umierające ptaszki z bajek Disney’a, a Don’t Forget będzie niczym elektro-popowe podpalenie. Sky obiecuje, że na drugiej płycie pojawią się także bardziej popowe piosenki. Oprócz tego album wypełnią abstrakcyjne utwory orkiestrowe.

Pierwsza piosenka nie jest piosenką pop… ponieważ naprawdę chcę zrobić dla niej wideo (i kocham ją). Jestem pewna wszystkich piosenek pop na mojej płycie, więc postanowiłam zacząć od czegoś innego.