Dawid Podsiadło i jego “Małomiasteczkowy” koncert na Torwarze[RELACJA]
» » Dawid Podsiadło i jego “Małomiasteczkowy” koncert na Torwarze[RELACJA]

Dawid Podsiadło i jego “Małomiasteczkowy” koncert na Torwarze[RELACJA]

Kategoria: Koncerty, Relacje | 0
8 grudnia odbył się pierwszy z czterech koncertów Dawida Podsiadło na warszawskim Torwarze. Co prawda, Małomiasteczkowa Trasa dobiega już końca, wokalista jest w jak najlepszej formie i zaprezentował publiczności aż dwadzieścia jeden utworów, które porwały tłumy.

Koncert rozpoczął się od kawałków z poprzednich krążków, a mianowicie od utworu Forest, który od razu zachęcił publiczność do zabawy. Następnie mogliśmy usłyszeć No w zdecydowanie nowej, elektronicznej a zarazem ciekawej aranżacji. Potem przyszedł w końcu czas na nowości! Najnowszy Klip, który jest definitywnie moim ulubionym utworem, zabrzmiał w oryginalnej wersji,którą możemy usłyszeć na płycie i właśnie w takiej wersji jest najlepszy.

Kolejno wybrzmiały Dżins, Co mówimy? oraz nieszablonowe, jednocześnie śmieszne i zachęcające do zabawy Cantate Tutti, będące tak naprawdę złączeniem sylab. Pomiędzy utworami nie zabrakło komentarzy Dawida, który opowiadał różne anegdoty, jednocześnie ciesząc się z tak licznej frekwencji.

Przy okazji warto wspomnieć, że płyta Małomiasteczkowy wydana 19 października tego roku, już 25 października okryła się złotem, a 30 października platyną. Ponadto, 5 grudnia stała się podwójną platynową płytą, co oznacza, że została sprzedana ponad 60 000 razy!

 

Po nowych utworach przyszedł czas na stare kawałki. Elephant, który pochodzi z pierwszej płyty Comfort&Happiness, wprowadził tłum w nostalgiczny nastrój. Jednak nie trwał on dość długo, gdyż Pastempomat bardzo szybko ożywił publiczność i zachęcił do głośnego śpiewania. Trójkąty i Kwadraty oraz Block również zachwyciły publiczność. Następnie zabrzmiał utwór niespodziewany, a mianowicie Bóg, będący coverem utworu zespołu T.Love. Świetne, delikatne brzemienia rozkołysały fanów Podsiadło.

Kolejnym utworem był równie nostalgiczny LIS pochodzący z najnowszej płyty. Nieznajomy, będący utworem z debiutanckiej płyty Dawida, okazał się strzałem w dziesiątkę i został nagrodzony gromkimi brawami. Kolejnym zaskoczeniem był utwór Tamagotchiwykonany przez samego Podsiadło. Jak wiemy, Dawid w jednym z nagrań tego utworu towarzyszył Taconafide. A oto on!

 

Nie kłami, Nie ma fal oraz Trofea rozgrzały na sam koniec publiczność do czerwoności. Fani świetnie znali ich teksty i widać, że bawili się przy nich przednio! Następnie Dawid Podsiadło gorąco podziękował wszystkim za tak liczne przybycie, za świetną zabawę oraz genialną techniczną oprawę i zaśpiewał formalnie ostatni utwór W dobrą stronę. 

 

Po ogromnych brawach i owacjach na stojąco, Dawid Podsiadło powrócił na scenę i zaprezentował trzy bisowe kawałki. Jako pierwszy wybrzmiał utwór Trójkąty i kwadraty w bardzo elektronicznej wersji, która sądząc po reakcji publiczności, bardzo przypadła im do gustu. Oczywiście koncert nie mógł odbyć się bez jeszcze dwóch piosenek. To właśnie na Małomiasteczkowy czekali wszyscy. Jak wiemy, to pierwszy singiel promujący najnowszą płytę o tym samym tytule. Chyba przy tym utworze tłumy bawiły się najlepiej. Każdy oddał się zabawie jednocześnie śpiewając cały utwór. Utworem kończącym koncert była Matylda, która na żywo brzmiała jeszcze lepiej niż na płycie.

Podsumowując, uważam, że był to świetny koncert, zarówno pod względem muzycznym jak i wizualnym. Żywa i barwna oprawa idealnie wpasowała się w teksty oraz klimat utworów. Najbliższy koncert Dawida już 16 grudnia, również na Torwarze, a po nim kolejne koncerty-17 i 18 grudnia, które kończą tegoroczną Małomiasteczkową Trasę. Wszystkim, którzy wybierają się na te koncerty, życzymy dobrej zabawy!