W Raju z The Dumplings, czyli relacja z premierowego koncertu z trasy
» » W Raju z The Dumplings, czyli relacja z premierowego koncertu z trasy

W Raju z The Dumplings, czyli relacja z premierowego koncertu z trasy

Kategoria: Koncerty, Relacje | 0
The Dumplings to duet tworzący szeroko pojętą muzykę elektroniczną. W jego skład wchodzi Justyna Święs i Kuba Karaś. Od niespełna roku na koncertach towarzyszy im perkusista – Wojciech Kostrzewa. 21 września swoją premierę miał “Raj” – trzeci album studyjny zespołu, a w zeszły piątek w Opolu odbył się pierwszy koncert z trasy promującej wydawnictwo.

Premierowy koncert odbył się w ramach Festiwalu Filmowego Opolskie Lamy i tak się złożyło, że zespół przywitał nas utworem “Kino”, rozpoczynającym tracklistę najnowszego krążka. Już pierwsze dżwięki utwierdziły mnie w przekonaniu, że będzie to wyjątkowo dobry koncert. Zresztą sądząc po aplauzie, nie było to tylko moje odczucie. Tytułowy “Raj” został przyjęty z ogromnym entuzjazmem publiki, cała sala śpiewała niemal każde słowo. “Z włosów na szyję, na usta na kark, z karku na plecy i dalej jakoś tak…” przechodziły dreszcze wzruszenia podczas zmysłowego “Deszczu”.

W przerwach między utworami Justyna opowiadała o inspiracjach. Zdradziła, że utwór “Uciekam” to historia z życia rosyjskiego powieściopiasarza – Tołstoja, który w wieku 80 lat uciekł z domu, porzucając swoją żonę i codzienne życie. Z kolei “Frank” nawiązuje do filmu “Zapach Kobiety”, w którym Al Pacino wciela się w głównego bohatera – niewidomego pułkownika Franka.

 

Nie zabrakło też koncertowych klasyków takich jak mroczny “Dark Side” z głębokim basem, wszystkim bardzo dobrze znane “Kocham Być z Tobą” czy “Shameless”, czyli powrót do muzycznych korzeni zespołu, pochodzący z debiutanckiego albumu – “No Bad Days”.

Zespół wykonał również cover utworu “Jestem Kobietą” Edyty Górniak, powstałego we współpracy z Mary Komasą w ramach kampanii DoYou marki Puma. Projekt ten ma na celu zachęcenie kobiet do bycia sobą bez względu na zdanie innych i nie poddawania się narzuconym normom. Utwór Agnieszki Osieckiej “Ach Nie Mnie Jednej”, wpisał się na stałe w setlistę koncertową zespołu The Dumplings. To właśnie od niego rozpoczęła się przygoda duetu z występami z orkiestrą, które grali przez ubiegły rok.

 

 

Muzyczną ucztę dopełniły dla mnie najbardziej emocjonalne utwory – “Nieszczęśliwa”, “Przykro Mi” oraz zamykający płytę “Tam Gdzie Jest Nudno, Ale Gdzie Będziemy Szczęśliwi”. W tym ostatnim, ku uciesze wielu zgromadzonych, głos zabrał również Kuba.

Po kilku minutach intensywnych braw i okrzyków, zespół wrócił na scenę, aby jak to Kuba ujął zagrać “bez prądu” jeden z najbardziej znanych hitów zespołu – “Nie Gotujemy”. Zostaliśmy poproszeni o wspólne śpiewanie, co też wszyscy uczynili. Zespół pożegnał się z nami utworem “VIF”, pochodzącym z reedycji albumu “Sea You Later”, opowiadającym o bardzo ważnej przyjaźni (Very Important Friendship).

 

Występy The Dumplings są niepowtarzalne. Miałam okazję usłyszeć ich na żywo kilkakrotnie i nigdy się nie zawiodłam. Za każdym razem zmieniają jakieś małe detale, potrafią zaskoczyć. Jednak tym razem mam wrażenie, że koncerty wyjątkowo zyskały na jakości zarówno muzycznie jak i wizualnie. Warto zaznaczyć, że poszerzenie składu koncertowego zespołu o perkusistę – Wojtka Kostrzewę niewątpliwie miało na to wpływ. Polecam absolutnie każdemu zapewnić sobie taką przyjemność, jaką jest koncert zespołu The Dumplings.