White Starlite stworzyli magiczne dźwięki na BLUE TEARS & THE PALM TREES
» » White Starlite stworzyli magiczne dźwięki na BLUE TEARS & THE PALM TREES

White Starlite stworzyli magiczne dźwięki na BLUE TEARS & THE PALM TREES

Kategoria: Recenzje | 0
blue tears & the palm trees to trzecia ep’ka niezwykłego, trójmiejskiego zespołu White Starlite. To jedna z niewielu grup muzycznych, która wydaje ep’ki. Do tego tak niesamowite, na których każda piosenka jest klimatyczna i opowiada nietuzinkową historię.

blue tears & the palm trees to ep’ka pełna smutnych dźwięków hawajskich mieszających się z alternatywnymi hollywoodzkimi klimatami. Całość wypełniona jest senno-lirycznymi melodiami, szumem morza tworzącego morską pianę na piasku, rozmowami mew nad wodą, letnimi opowieściami oraz historiami niczym z filmów nakręconych w latach 60.

Na najnowszym wydawnictwie White Starlite nie ma dwóch takich samych utworów. Opublikowane w zeszłym roku Sadly Ever After i Blue były naprawdę wspaniałe, ale na blue tears & the palm trees rozwinęli się ogromnie.

Otwierające ep’kę dive in me to według mnie najlepsza piosenka zespołu w ogóle, nie tylko na nowej ep’ce. Od pierwszych dźwięków można zanurzyć się w niej bardzo, bardzo głęboko jak w oceanie. Uroku dodają jej pełne magii dzwoneczki, które kojarzą mi się z moimi ukochanymi utworami (rozpoczynanymi właśnie przez dźwięki dzwoneczków) z Disintegration The Cure.

noir to najbardziej filmowa piosenka zespołu, podczas której można tylko zamknąć oczy i wyobrażać sobie kadry z filmów czy teledysków z lat 60., zdjęcia pełne klimatów vintage i retro, a także widoki mijane podczas jazdy samochodem przez ulice Hollywood, na przykład palmy, chmury, piaszczystą plażę czy wieżowce. Przewijają się przez nią dźwięki kamery i filmowych dialogów, dzięki czemu można poczuć się jak w kinie.

Ostatnie dwie piosenki, summer in the suburbs i hanalei bay, są wypełnione letnią atmosferą, a dokładniej wspomnieniami spacerów po plaży czy zanurzaniu się w morskiej wodzie. Pierwsza z nich jest dynamiczna oraz zmienna, zaś druga płynie sobie spokojnie i delikatnie jak ostatni dzień lata.

blue tears & the palm trees to czarująca ep’ka stworzona z melodii prosto z głębin oceanu, morskiej piany, filmowych ulic Hollywood oraz światła migoczących gwiazd. Jest po prostu przepiękna.