Przegląd najciekawszych wykonawców Open’er Festival 2018
» » Przegląd najciekawszych wykonawców Open’er Festival 2018

Przegląd najciekawszych wykonawców Open’er Festival 2018

Kategoria: Festiwale, Opener Festival | 0
Już za tydzień rozpocznie się siedemnasta edycja największego polskiego festiwalu muzycznego – Open’er Festival 2018. W tym roku organizatorzy zapewnili uczestnikom imprezy całą masę muzycznych wrażeń, w szczególności w wykonaniu tych największych gwiazd pokroju Arctic Monkeys czy Gorillaz. Nie zapominajmy jednak, że Open’er od początku swojej działalności stawia na promocję najświeższych zjawisk w muzyce alternatywnej. Stąd nasz przegląd najciekawszych wykonawców tegorocznej edycji Open’era.

Środa, 04.07.2018

Bluszcz

Wrocławski zespół, który w świadomości słuchaczy zaistniał w zeszłym roku, za sprawą debiutanckiego krążka pt. “Junior”. Wydawnictwo ukazało się nakładem wytwórni Brennessel, należącej do muzyków zespołu Kamp!, zdobywając uznanie polskiego środowiska muzyki niezależnej. Występowali już między innymi na OFF Festivalu oraz w uznanych polskich klubach muzycznych. W tym roku powinien ukazać się ich drugi album, którego zapowiedź mamy usłyszeć jeszcze przed Open’erem.

 

Kornel Kovacs

Kornel Kovacs to szwedzki DJ i producent, a na co dzień współwłaściciel wytwórni Studio Barnhus, promującej ciekawe zjawiska europejskiej sceny disco house’owej. Człowiek posiadający niesamowitą świadomość muzyczną, dzięki czemu jego twórczość wyróżnia się na tle innych muzyków reprezentujących szeroko pojęty nurt muzyki elektronicznej. Kovacs występował w Polsce już kilkukrotnie, zdobywając spore grono wielbicieli. Jesteśmy ciekawi jak jego muzyka zostanie odebrana przez publiczność gdyńskiego festiwalu.

 

Superorganism

Ta grupa jest obecną sensacją brytyjskiej sceny alternatywnej. Powstali ledwie rok temu, a na swoim koncie mają już debiutanckiego długograja, wydanego nakładem wytwórni wydającej płyty takich wykonawców jak Arctic Monkeys, Junior Boys czy The Kills. Poza tym udało im się pokazać przed publicznością największych europejskich festiwali muzycznych. Organizatorzy Open’era nie mogli być ślepi na stale rosnącą popularność zespołu, dlatego widzimy się pod sceną już w przyszłą środę.

 

Dead Cross

Dead Cross to wyjątkowy projekt, więc i sposób w jaki dowiedzieliśmy się, że zespół wystąpi w tym roku na Open’erze, był wyjątkowy. Standardowa wtopa organizacyjna, kiedy to artysta sam ogłasza swój występ na festiwalu. Niemniej jednak obecność tej formacji wzbudziła we mnie nieopisaną radość. Wystarczy zresztą spojrzeć na skład – Mike Patton (wokalista grupy Faith No More), Dave Lombardo (ex-perkusista Slayera) oraz trzon brzmieniowy amerykańskiej grupy Retox w postaci Mike’a Craina i Justina Pearsona. Obawiam się tylko, że malutki namiot Alter Stage może nie wytrzymać energii zawartej w muzyce zespołu. Jestem jednak przekonany, że będzie to jeden z tych koncertów, które wspomina się latami.

 

Czwartek, 05.07.2018

Panieneczki

Panieneczki to nowość na polskiej scenie muzycznej. Lata fascynacji kulturą ziemi kujawskiej przyczyniły się do powstania niezwykle oryginalnego projektu. Owocem pracy jest EP-ka, która ukaże się już niedługo nakładem Jazzboy Records. Motywem przewodnim ich muzyki są szeroko pojęte sprawy damsko-męskie oraz zamążpójście, historie o dojrzewaniu i kobiecości. Wszystko co leżało na duszy niegdysiejszym panieneczkom zamieszkującym tereny Kujaw. Brzmienie zespołu charakteryzuje się nowoczesnym podejściem do muzyki folkowej, oczywiście czerpiąc z tradycji, jednak wprowadzając na polską scenę zupełnie nową jakość.

 

Pepe.

Uważam, że stałym czytelnikom naszego portalu nie trzeba przedstawiać tej postaci, wszak wielokrotnie pisaliśmy na jego temat. Wydaje mi się jednak, że jego osoba nie zaistniała jeszcze w świadomości polskiego słuchacza, a na pewno nie na taką skalę, na jaką zasługuje jego twórczość. Pepe. to artysta, który udowadnia, że polska elektronika ma się świetnie. Urzeka wysmakowaną selekcją prezentowanych dźwięków, a przede wszystkim ogromną muzyczną wrażliwością. Na swoim koncie posiada dwie świetne EP-ki, współpracę z wytwórnią Flirtini oraz kolaboracje z Patrickiem the Panem i Izą Lach. Jeżeli chcecie odkryć trochę dobrej muzyki na Open’erze, ten koncert powinien być dla was priorytetem!

 

Yonaka

Tym razem rzecz dla fanów gitarowego brzmienia. Rockowe uderzenie prosto z Brighton. Odkrycie zeszłorocznej edycji uznanego już festiwalu Great Escape, będącego furtką do szerszego grona słuchaczy dla wielu dopiero początkujących artystów. Ich twórczość porównuje się do grup takich jak Hole, Garbage czy The Kills. Ich występy to (podobno) pełne energii widowiska, będące hołdem dla muzyki rockowej lat 80. i 90., potwierdzające tezę, że rock nie umarł, a ciężkie granie ma się nadal bardzo dobrze. Rzecz dla tych, którzy od muzyki oczekują przede wszystkim sporej dawki energii i dobrej zabawy.

 

Mount Kimbie

Jak dla mnie jedna z najmocniejszych pozycji w line upie tegorocznej edycji Open’era. Ulubieńcy fanatyków nurtu future garage. Zespół, który na scenie funkcjonuje od kilku dobrych lat i w swoim środowisku zdołał zdobyć niemałe uznanie. I tak żyłem sobie w świecie, w którym Mount Kimbie jest jedną z największych gwiazd dzisiejszej muzyki elektronicznej, dopóki moi znajomi nie zaczęli się mnie pytać – “co to takiego te Mount Kimbie co dopiero Open’er ogłosił?”. Tak czy owak, jest to coś, co musicie zobaczyć.

 

Piątek, 06.07.2018

SG Lewis

Muzykę SG Lewisa poznałem niedawno, przeglądając line-upy nadchodzących letnich festiwali. Brytyjczyk postanowił podjąć się wyzwania, by w ciągu dziewięciu miesięcy wydać trzy albumy, odpowiadające trzem fazom nocy – “Dusk”, czyli zmierzch, “Dark”, czyli zmrok i “Dawn”, czyli świt. Muzyk wystąpi na Alter Stage o godzinie pierwszej w nocy, co powinno nadać jego muzyce niepowtarzalny, mistyczny klimat.

 

Marmozets

Marmozets, których debiutancki album „The Weird and Wonderful Marmozets” został w 2014 roku uznany za jedną z najlepszych i najbardziej energetycznych gitarowych płyt, zdobywając m.in. nagrody miesięcznika „Kerrang!”, milczeli ponad trzy lata. Dziś są już po premierze swojego drugiego albumu „Knowing What You Know Now” i przyznają, że ten okres między dwiema premierami nauczył ich przede wszystkim cierpliwości. Do siebie oraz do procesu twórczego. Grupa przyzwyczaiła nas do porywających występów (kto pamięta ich przejęcie Orange Main Stage w 2015 roku?), więc radzimy zaopatrzyć się na festiwalu drugą parę butów, na wypadek zgubienia tej pierwszej podczas koncertu Brytyjczyków.

 

Sigrid

Znacie Sigrid? Myślę, że warto zapamiętać ten pseudonim, bo ta urocza wokalistka w bardzo szybkim tempie zyskuje na popularności. W stacjach radiowych szaleją na punkcie jej singla pt. “Strangers”. Głosu młodej Norweżki nie sposób pomylić z żadnym innym, a talent kompozytorski pozwala tworzyć jej utwory według własnych oczekiwań i potrzeb. Macie okazję by zobaczyć wschodzącą gwiazdę. Szczycić się tak jak ci, którzy widzieli w zeszłym roku open’erowy koncert debiutującej dopiero Dua Lipy. Udowadnia, że współczesny pop nie musi być ani nudny, ani przewidywalny.

 

La Femme

Organizatorzy Open’era zapowiadali sporo francuskiej muzyki podczas tegorocznej edycji imprezy. Czy rzeczywiście jest jej dużo? Kwestia jak najbardziej sporna. Ale trzeba pochwalić ekipę Mikołaja Ziółkowskiego za ściągnięcie na swój festiwal grupy La Femme. Jeżeli chodzi o francuską scenę alternatywną, nie znam bardziej jaskrawego i unikalnego zespołu. Nie sposób porównać ich do kogokolwiek, bo jest to muzyka czerpiąca inspirację z wielu źródeł. Muzycy La Femme nie czują się przynależni do żadnego gatunku, chcą po prostu tworzyć muzykę, która jest dobra. Jak dotąd grupa nie wystąpiła w Polsce. Open’er jest więc dla wielu wyśmienitą okazją, by wreszcie usłyszeć swoich idoli.

 

Sobota, 07.07.2018

Lor

Utalentowane nastolatki z Krakowa mieliśmy okazję zobaczyć już w zeszłym roku na miejskiej scenie Open’era. Już wtedy pojawiały się głosy, że Lor powinny zagrać na jednej z głównych scen, w prime timie imprezy. Od tamtego czasu wypuściły kilka singli, ale jak nie było debiutanckiej płyty, tak nadal jej nie ma. Miejmy nadzieję, że dziewczyny przygotowały na Open’era coś specjalnego!

 

Pham

Dawid Pham Ngoc to polski producent muzyczny, remikser, który mimo młodego wieku ma na swoim koncie sporo sukcesów, a największym z nich okazał się singiel „Movements”. Nagranie rozsławiło Phama zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, gdzie zagrał już kilka tras koncertowych i wydawał w labelu Diplo. W brzmieniach Polaka zauważalne są inspiracje alternatywną muzyką elektroniczną z pogranicza future bass, indie dance i trip-hopu.

 

Bass Astral x Igo Orchestra

Bass Astral x Igo to duet elektroniczny, który na co dzień tworzą producent Kuba Tracz i wokalista Igor Walaszek, znany również jako członek grupy Clock Machine. Po serii świetnie przyjętych koncertów w całej Polsce, w grudniu ubiegłego roku wydali drugi album “Orell”. Połączenie ciepłych analogowych bitów, energetycznych live actów i niepowtarzalnego głosu Igora urzeka, a koncerty w największych miastach wyprzedają się w kilka dni. Na Open’erze panowie pojawią się w wyjątkowym towarzystwie orkiestry.

 

Sevdaliza

W wieku 16 lat opuściła rodzinny dom, by spełniać się w narodowej drużynie koszykówki w Holandii. Czuła jednak, że sport zdecydowanie nie jest jej powołaniem, więc piłkę do kosza zamieniła na program do tworzenia muzyki. Jej zeszłoroczny album pt. “ISON”, zyskał sympatię wśród recenzentów, którzy porównywali brzmienie albumu do FKA Twigs i Keleli, ale jak zwykle wydaje się to delikatnym uproszczeniem, zwłaszcza, że inni stawiali „ISON” obok dokonań Radiohead, a nawet Beyonce! Jak jest naprawdę? Będziemy mogli zdecydować sami, kiedy zobaczymy Sevdalizę na Open’erze.