Przegląd najciekawszych wykonawców Enea Spring Break 2018
» » Przegląd najciekawszych wykonawców Enea Spring Break 2018

Przegląd najciekawszych wykonawców Enea Spring Break 2018

Kategoria: Festiwale, Spring Break | 0
Tegoroczna edycja Spring Break’a zapowiada się znakomicie. Ponad 130 artystów zaprezentuje się w najważniejszych koncertowych lokalizacjach w centrum Poznania. Spoglądając na line up możemy dostrzec wielu interesujących wykonawców, niestety nikt nie jest w stanie się potroić, by móc zobaczyć ich wszystkich. Przedstawiamy zatem nasz subiektywny wybór dwudziestu najciekawszych artystów, którzy wystąpią podczas imprezy.

Ala|Zastary – czwartek, 20:15, Dragon

Alicja Boratyn od najmłodszych lat znana jest szerokiej publiczności, przede wszystkim dzięki działalności z grupą Blog 27. W 2007 roku ukazał się jej debiutancki solowy album pt. “Higher”, jednak po pewnym czasie Alicja zniknęła ze sceny. W 2017 postanowiła powrócić, pokazując przy tym swoje zupełnie inne oblicze. Wraz z Jakubem Sikorą, znanym między innymi z Crab Invasion, tworzy duet łączący tradycję rodzimego popu ze współczesnym r’n’b, lo-fi elektroniką i hip-hopem, tworząc przy tym zupełnie nową jakość w polskiej muzyce rozrywkowej.

 

P.Unity – sobota, 21.00, Scena Na Piętrze (Perła Stage)

Mimo że ta dziewięcioosobowa załoga z Warszawy nie gra od dziś (a od prawie 10 lat, wcześniej jako Paralayzing Unity), to o grupie zrobiło się głośniej dopiero w 2017 roku za sprawą EP-ki Mango. Podróż od funkowych korzeni przez soul, rap, elektronikę, aż do nieznanych muzycznych rejonów.

 

FFRANCIS – czwartek, 21:45, CK Zamek – Sala Wielka

FFRANCIS to wspólny projekt dwójki rozpoznawalnych na polskim rynku artystów – Misia Furtak, którą możecie kojarzyć między innymi z Tres.B oraz Piotr Kaliński ukrywający się pod pseudonimem Hatti Vatti. To jednak, co robią wspólnymi siłami, to już coś nowego na polskiej scenie muzycznej. Na festiwalu Spring Break zespół przedstawi materiał z debiutanckiego albumu.

 

Pepe. – czwartek, 20.45, Pies Andaluzyjski

Pepe. to artysta, który udowadnia, że polska elektronika ma się świetnie. Urzeka wysmakowaną selekcją prezentowanych dźwięków, a przede wszystkim ogromną muzyczną wrażliwością. Chociaż ma na swoim koncie dwie świetne EP-ki, współpracę z wytwórnią Flirtini oraz kolaboracje z Patrickiem the Panem i Izą Lach, to mamy wrażenie, że jego postać wciąż nie zaistniała w świadomości wystarczającej liczby słuchaczy. Mamy nadzieję, że występ na Spring Breaku to zmieni.

 

Shortparis – piątek, 19:30, W Starym Kinie (Skullcandy Stage)

Irracjonalne połączenie elektroniki, post-punku, francuskiego wokalu i muzyki eksperymentalnej, przywodzące na myśl filmy science-fiction. Zdyscyplinowany w studio zespół na scenie przemienia się w teatralny performance, pełen oszalałych i niewyczerpanych nakładów energii. Swoje występy grupa opisuje jako „dziwaczne miejsce, gdzie antyczne greckie dramaty spotykają się z wczesno post-punkowymi wizualizacjami”.

 

Ofelia – piątek, 23.15, Dubliner

Artystka obdarzona niezwykłym głosem, którym oczarowuje coraz więcej osób. Jak sama mówi, to muzyka pozwala jej doświadczać rzeczywistości w jedyny i niepowtarzalny sposób. Jest ona największą miłością Ofelii. Całą tą miłość przekazuje na żywo fanom w postaci elektryzującego zestawu rocka i bluesa inspirowanego latami siedemdziesiątymi.

 

Ina West – piątek, 22:30, Tama

Pamiętacie Cosovel? Dziś ten projekt nosi nazwę Ina West, więc można nazwać go kolejnym artystycznym wcieleniem Izoldy Sorenson. Artystka reprezentuje nurt nowofalowej elektroniki, zdobiąc go elementami folku i jazzu. W połowie lutego wydała singiel pt. „Spring”, do którego powstał teledysk. Artystka nie spoczywa na laurach i w najbliższym czasie planuje wydać kolejne single.

 

Evvolves – piątek, 19.00, Dragon

Zespół, który zna przepis na udany shoegaze. Piszą piosenki o miłości, śmierci i ciągłym kryzysie, który trwa w nas i w otaczającym nas świecie.

 

Lęk – sobota, 00:00, Dubliner

Lęk to projekt zainspirowany historią Władysława Lęka, boksera, który ze względu na swoją kontuzję, musiał zakończyć karierę sportowca. Poza ringiem oddawał się lekturze dzieł Platona oraz grywał w zespole na gitarze rytmicznej. Pierwszym efektem tej muzycznej pasji jest singiel pt. “Mgła”. Lęk to projekt Tomasza ‘Mioda’ Mioduszewskiego, współtwórcy zespołu Jamal oraz Kuby Galińskiego, muzyka i producenta znanego m.in. ze współpracy z Anią Dąbrowską, Anią Rusowicz i Kortezem. Piosenki, które znalazły się na zbliżającej się płycie zespołu to wymagający pop, zagrany z nerwem i niemal rockowym pazurem.

 

Kamil Pivot – czwartek, 18.45, Pies Andaluzyjski

Mimo że Kamil Pivot na polskiej scenie hip-hopowej pojawił się 9 lat temu, to debiutancki album wydał dopiero pod koniec 2017 roku. Jego „Tato Hemingway” to kilka historii opisujących realia życia codziennego rodziny wielodzietnej. Leniwe flow, błyskotliwe wersy i nietypowa tematyka utworów złożyły się na jeden z ciekawszych hip-hopowych debiutów ostatnich miesięcy.

 

Linia Nocna – czwartek, 19:15, Dragon

Monika Mimi Wydrzyńska i Mikołaj Trybulec tworzą razem projekt Linia Nocna. Dwójka amatorów, która w ciągu dwóch lat wyprzedziła swoimi umiejętnościami nie jednego czołowego polskiego producenta. W marcu ukazał się ich debiutancki album pt. “Znikam na chwilę”. Zespół czerpie inspiracje z dźwięków miasta, przetwarzając je przez swoją wrażliwość. Z pozoru Linia Nocna to kolejny electropopowy twór w kraju nad Wisłą. Jest jednak w nich coś urzekającego. Może to ta delikatność? Może poetyckie teksty? Musicie przekonać się sami!

 

Glintshake – piątek, 18.30, W Starym Kinie (Skullcandy Stage)

Z line-upu zagranicznych showcase’ów, naszą uwagę zwrócił moskiewski zespół Glintshake. Muzycy spotkali się w 2012 roku i od tego czasu sporo eksperymentowali, aż wreszcie na swojej ostatniej płycie powrócili do rosyjskich tekstów, tworząc przestrzeń do wyraźniejszego wyrażania emocji we własnym języku. Czerpiąc z akademickiego wykształcenia, rosyjskiej awangardy i jazzu, udało im się stworzyć trudny do zaszufladkowania gatunek. Koncerty Glintshake to hymn do wolności, spontaniczności i absurdów rosyjskiej egzystencji.

 

MNKR – czwartek, 00:15, Tama

Po wielu latach działalności w rozmaitych projektach, dwójka czołowych polskich muzyków sceny alternatywnej, postanowiła spełnić swoje marzenie o graniu muzyki klubowej. Mowa oczywiście o dwóch Michałach – Michale Wiraszce znanym przede wszystkim jako frontman grupy Muchy oraz Michale Szturomskim z Afro Kolektywu oraz Wytwórni Krajowej. Razem tworzą byt o nazwie MNKR (czy jak kto woli MONIKER), który na Spring Break’u zaliczy swój debiut sceniczny. Jak na razie na swoim koncie mają jeden singiel w postaci utworu “Gdyby Tylko” oraz utwór, który znalazł się na ścieżce dźwiękowej filmu “Reakcja Łańcuchowa”. Ich muzykę można porównać do twórczości zespołów takich jak Junior Boys, Moderat czy GusGus, a to wydaje mi się najlepszą rekomendacją.

 

Mavi Phoenix – piątek, 23.30, Tama

Kolejna zagraniczna propozycja, której nie można przegapić, to występ austriackiej raperki, która swoją muzykę, nawiązującą do neo r’n’b wzbogaca mocnymi, elektronicznymi bitami. W utworach młodej artystki słychać wpływy gwiazd popu inspirujących ją we wczesnej młodości, takich jak Lady Gaga, N.E.R.D. czy Snoop Dogg.

 

Nanook of the north – sobota, 23:00, Scena Na Piętrze (Perła Stage)

Hatti Vatti i Stefan Wesołowski nagrali w zeszłym roku dwa znakomite albumy. Teraz panowie połączyli swoje siły, by pokazać światu wspólny projekt, czyli Nanook of the North. Kaliński i Wesołowski w ubiegłym roku wspólnie wybrali się na Islandię, gdzie w studio przygotowali materiał inspirowany niemal stuletnim dokumentem o krainie Innuitów. Album został zmiksowany w studio na Grenlandii, co nie jest częstym przypadkiem wśród znanych nam twórców. Zdarzały się różne, często bardzo ekscentryczne miejsca nagrań wybierane przez artystów, jednak Grenlandia na tej liście pojawia się dość rzadko. Muzyka, która znalazła się na płycie jest dokładnie taka jak sposób, w jaki panowie ją przygotowywali, choć podobno nie stawiali sobie za cel ukazania klimatu Islandii.

 

neena – piątek, 20:00, CK Zamek – Sala Wielka

Ma zaledwie 18 lat, lecz została obdarzona olbrzymim talentem. Nina Karpińska, ukrywająca się pod pseudonimem neena, jest wokalistką, kompozytorką oraz autorką tekstów. Jej twórczość utrzymana jest w estetyce popu romansującego z elektroniką oraz brzmieniami alternatywnymi. Przez ostatnie dwa lata pracowała nad debiutanckim krążkiem, eksplorując różne inspiracje dla swojego brzmienia. W listopadzie zeszłego roku pojawił się singiel zwiastujący wydawnictwo, czyli utwór pt. “The Game”. Album zatytułowany “Flipside” ukaże się już niebawem, lecz podczas spring break’owego koncertu będziemy mieli okazję usłyszeć kilka premierowych kawałków.

 

niXes – piątek, 18:00, Dziedziniec Różany (Agora Showcase)

niXes to nowe muzyczne wcielenie Ani Rusowicz, nawiązujący stylistyką do klimatów neo-hippie. Połączenie elektroniki z elementami rocka psychodelicznego powodują unikatowość i oryginalność tej muzyki nie tylko na rodzimym rynku muzycznym. Nietypowości projektowi dodają też teksty w języku angielskim, silnie nawiązujące do tematyki kosmosu i metafizyki.

 

Sorja Morja – sobota, 20:45, Pies Andaluzyjski

Sorja Morja to projekt muzyczny założony przez Ewę Sadowską i Szymona Lechowicza w 2013 roku. Przez kilka pierwszych lat duet pracował korespondencyjnie i publikował synth-popowe single. W 2017 roku ukazał się debiutancki album zespołu zatytułowany „Sorja”, na którym grupa zaprezentowała nowe, oparte na gitarach brzmienie inspirowane minimalistycznym post-punkiem i ścieżkami dźwiękowymi gier RPG. Tuż po debiucie płytowym do grupy na stałe dołączyła Małgorzata Penkalla znana z grupy Enchanted Hunters. Obecnie jako trio Sorja Morja dużo koncertuje i pracuje nad materiałem na kolejne wydawnictwo.

 

Umrzesz – sobota, 23:45, Blue Note

Zespół UMRZESZ powstał na przełomie 2017/2018 r. w Warszawie, żeby tworzyć piosenki o niedopasowaniu. Na razie niewiele wiadomo na jego temat, jednak głos wokalisty jest bliźniaczo podobny do głosu Kuby Kawalca z grupy Happysad. Na Enea Spring Break w Poznaniu grupa zagra swój pierwszy pożegnalny koncert.

 

Żal – sobota, 20:00, Dragon

Duet elektroniczno-wokalno-gitarowy utworzony w 2016 roku przez wokalistę i gitarzystę Jakuba Buchnera oraz klawiszowca i syntezatorzystę Aleksandra Żurowskiego. Grają sympatyczną taneczno-piosenkową elektronikę dobrą do nucenia i stukania nóżką. Ich debiutancki album „Teodor” został wydany we wrześniu 2017 roku i od tego momentu zagrali już prawie 30 koncertów.

 

Opracowali: Dawid Musiał i Katarzyna Wróblewska