VanWyck – An Average Woman [recenzja]
» » VanWyck – An Average Woman [recenzja]

VanWyck – An Average Woman [recenzja]

Kategoria: Recenzje | 0
Nowy rok oznacza nowe wydawnictwa. W 2018 roku już miało miejsce kilka ciekawych premier, a jedną z nich jest debiutancki album VanWyck, zatytułowany “An Average Woman”. Przeczytajcie naszą recenzję tego wydawnictwa.

VanWyck to holenderska artystka, która obecnie mieszka w Amsterdamie. Tworzy muzykę indie folkową. Ma na swoim koncie kilka epek i jeden album studyjny, a jej głos jest przez wielu porównywany do głosu Natalie Merchant. Od czasu wydania swojej debiutanckiej epki stworzyła projekt zatytułowany “One Song A Week” i od tamtej pory w każdym tygodniu stara się opublikować jeden nowy utwór.

Płyty opowiadają o różnych rzeczach o życiu, o miłości, o historii. Inne mają zabarwienie polityczne. Muzyka to sztuka,w której często podejmowane są trudne tematy. Tak jest również w przypadku debiutanckiej płyty VanWyck. Jest to album traktujący o kobietach i o ich niełatwym życiu. Płyta skłania do refleksji, a artystka hipnotyzuje słuchaczy swoim głosem.

 

Płyta składa się 11 utworów, utrzymanych w indie folkowym klimacie z domieszką muzyki klasycznej. Album rozpoczyna się od bardzo spokojnego utworu tytułowego. Piosenka ta opowiada o różnych wyzwaniach, które stoją przed kobietami dzisiejszego świata. Została ona wykonana w sposób niesamowicie emocjonalny. Nie można przejść obojętnie obok tego utworu. Kompozycje “Red River Girl”, “Listen to You Breathe” i “Bring it On Right” są spokojniejsze od utworu tytułowego. Tym razem na pierwszy plan wysuwają się instrumenty smyczkowe i fortepian. Czasami w tle pojawia się też gitara. Te piosenki traktują o wolności, a także o relacjach damsko-męskich. “My Sweatheart” to kompozycja o minimalistycznej aranżacji. Została nagrana w duecie z Marjolein van der Klauw przy akompaniamencie gitary. “Europa Escapes” to bardzo niepokojący utwór z dość mrocznym podkładem instrumentalnym. Tekst tej piosenki traktuje o problemach społecznych współczesnej Europie. Artystka śpiewa w bardzo pretensjonalnym tonie, zarzucając nam wszystkim ucieczkę od teraźniejszych problemów tego świata. Kompozycje “To Feel Free”, “By The Oak Tree” i “Don’t Talk to the Captain są bardzo spokojne. Przypominają kompozycje początkowe na tym albumie. Tym razem na pierwszy plan wysuwa się delikatna gitara folkowa. Te utwory koją emocje, pozwalają się nieco wyciszyć i zapomnieć o otaczającej nas rzeczywistości. “Sultans Square” rozpoczyna się nieco bardziej energicznie niż poprzednie kompozycje. Na pierwszy plan wysuwają się niepokojące dźwięki instrumentów smyczkowych. VanWyck śpiewa z ogromnym zaangażowaniem i niesamowitymi emocjami. Jest to kompozycja, obok której na pewno nie można przejść obojętnie, potrafi wywołać bardzo silne emocje wśród słuchających, a na koncercie może niektórych doprowadzić do łez. Utwór “Whole Again” zamykający to wydawnictwo doskonale je podsumowuje. Po raz kolejny mamy do czynienia z ogromnymi emocjami. Ta piosenka może zostać potraktowana jako list milosny wyrażajacy tęsknotę za ukochanym.

 

“An Average Woman to bardzo udany debiut holederskiej artystki o pseudonimie VanWyck. Płyta traktuje o sprawach ważnych dla współczesnego świata, a szczególnie dla Europy. Charakteryzuje się bardzo emocjonalnymi wykonaniami wszystkich piosenek. Jest to album, który może ukoić nasze emocje. Pozwala też na oderwanie się od otaczającej nas rzeczywistości. Jest doskonałą propozycją na zimowe wieczory. Jestem bardzo ciekawa jak te wszystkie kompozycje  brzmią na żywo i mam nadzieję, że artystka kiedyś przyjedzie do Polski na koncerty.

Ocena 8/10