Loading
Takie prezenty mikołajkowe lubimy najbardziej! Open’er Festival zapowiada koncerty kolejnych wykonawców.

Line up przyszłorocznego Open’era robi się coraz ciekawszy. Do tej pory gdyński festiwal ogłosił jednego z najpopularniejszych artystów młodego pokolenia – Bruno Marsa, legendarny zespół Depeche Mode oraz fikcyjną grupę Gorillaz, za którą odpowiada nie kto inny jak sam Damon Albarn. W dniu dzisiejszym do składu festiwalowych artystów dołączyło sześciu nowych wykonawców, a wśród nich:

Massive Attack – Brytyjska grupa trip hopowa, będąca zresztą prekursorem tego gatunku. W przyszłym roku mija dwadzieścia lat od wydania ich przełomowej płyty “Mezzanine”, więc możecie spodziewać się wielu ciekawych niespodzianek związanych z tym wydarzeniem. Tego występu nie można przegapić!

David Byrne – Założyciel kultowej dla sceny rocka alternatywnego grupy Talking Heads. Współpracował między innymi z Brianem Eno, Fatboy Slimem czy St. Vincent. Mamy nadzieję, że podczas tego występu, David zaprezentuje materiał zwiastujący nowe wydawnictwo.

– Tak właściwie to Karen Marie Ørsted, duńska wokalistka wykonująca muzykę electropopową. MØ występowała u nas już kilkukrotnie, zresztą jej pierwszy polski koncert odbył się właśnie na Open’erze. Przyszłoroczna edycja wydaje się idealną okazją by sprawdzić jak artystka rozwinęła się przez te cztery lata.

Fleet Foxes – Ten występ to gratka dla fanów indie folkowych klimatów. Zespół pochodzi z amerykańskiego Seattle, miasta, które przyniosło nam wiele znakomitej muzyki. W tym roku ukazał się ich długo wyczekiwany album “Crack-Up”, który został doceniony przez branże muzyczną. Jeśli nie znacie, nadróbcie zaległości i widzimy się pod sceną.

Kaleo – Jak co roku, na Open’erze musi być coś islandzkiego. Co prawda liczyłem na Björk, ale Kaleo również wydaje mi się bardzo dobrą propozycją. Mają na swoim koncie dwa albumy studyjne – “Kaleo” wydane w 2013 roku oraz zeszłoroczny “A/B”. Zespół wystąpił w listopadzie w warszawskiej Progresji, lecz jeśli nie udało wam się załapać na ten występ, macie kolejną szansę.

Sevdaliza – Świeży produkt tegorocznej sceny muzycznej. Pod koniec kwietnia ukazał się jej debiutancki album “ISON” balansujący w klimatach alternatywnego R&B i avant popu. Wokal Sevdy jest bardzo charakterystyczny, co przyniosło wielu zwolenników jej twórczości. Niektórzy nazywają ją żeńskim odpowiednikiem Jamesa Blake’a, dla mnie to nowa jakość w postaci dobrze zapowiadającej się artystki, której koncert obejrzę z wielką przyjemnością.

 

Top