BirdPen w Hydrozagadce [relacja]
» » BirdPen w Hydrozagadce [relacja]

BirdPen w Hydrozagadce [relacja]

Kategoria: Relacje | 0

Dla tych, co stęsknili się za zespołem Archive po ich listopadowych koncertach w Polsce, na pewno ważnym wydarzeniem był występ duetu BirdPen, który odbył się 1 kwietnia w warszawskim klubie Hydrozagadka. Przeczytajcie naszą relację z tego wydarzenia.

Muzycy przyjechali do Polski promować swój najnowszy album studyjny zatytułowany „O’ Mighty Vision”, który został wydany w zeszłym roku. To nie była ich pierwsza wizyta w Hydrozagadce i już od pierwszych minut tego koncertu, było widać, że świetnie się czują w tym klubie, a publiczność doskonale zna ich twórczość. Hydrozagadka to dość specyficzne miejsce na koncertowej mapie Warszawy. Klub usytuowany w samym sercu Pragi, niedaleko Dworca Wileńskiego w blokowisku przy ulicy 11 listopada. Starzy warszwiacy znają różne legendy dotyczące tych okolic, są nawet tacy, którzy boją się tam przebywać po godzinie 22. Wygląd tego klubu zdecydowanie nie należy do tych reprezentacyjnych, ale dzięki temu od zawsze panuje tam szczególna atmosfera, trochę mroczna, czasem niepokojąca a koncerty zawsze są wyjątkowe. Tak samo było również tym razem.

W setliście tego koncertu znalazły się głównie utwory z najnowszej płyty BirdPen, choć nie zabrakło również kilku kompozycji z innych albumów, w tym także z debiutanckiego wydawnictwa. Wszystkie utwory zostały wykonane z ogromnym zaangażowaniem, a artyści nie kryli emocji, które im towarzyszyły podczas występu. Kompozycje spokojne przeplatały się z tymi bardziej energicznymi. Zaczęło się od utworu „O’ Mighty Vision” i było to doskonałe rozpoczęcie tego wieczoru. Po pierwszej kompozycji artyści przywitali się ze wszystkimi zgromadzonymi w Hydrozagadce i zagrali kolejne trzy kompozycje, które zostały połączone w jedną, tak jak to się dzieję na koncertach Archive czy  zespołów, grających muzykę progresywną. Publiczność słuchała tych piosenek z ogromnym zaangażowaniem, a gdy muzycy skończyli pierwszą część koncertu otrzymali gromkie brawa. Oprócz pierwszej części muzycy zagrali jeszcze 7 kompozycji w tym dwa bisy. Ich występ był zdecydowanie za krótki. . Najbardziej w pamięć zapadły mi wykonania utworów: „Tookit”, „The Undergroud” oraz  „Dance To The End”. Podczas tych kompozycji Dave Pen prezentował swoje ogromne umiejętności wokalne. Te wykonania były dopracowane w każdym szczególe, nie było ani jednego fałszywego dźwięku. Podczas tego koncertu uwagę zwracało również nietypowe czerwone oświetlenie, które tworzyło wyjątkowy klimat. Na pewno był to występ, które na długo pozostanie w pamięci muzyków jak i publiczności.

Koncert BirdPen zdecydowanie należy zaliczyć do tych wyjątkowych, bardzo udanych. Ich występ został dopracowany w każdym szczególe. Nie było ani jednego zbędnego dźwięku Można było zauważyć, że muzycy doskonale czują się w Polsce, a publiczność bardzo dobrze ich rozumie. Na pewno był to niezapomniany wieczór i jeśli jeszcze kiedyś BirdPen przyjedzie do Polski to z przyjemnością wybiorę na ich koncert.