The xx – „I See you” [recenzja]
» » The xx – „I See you” [recenzja]

The xx – „I See you” [recenzja]

Kategoria: Recenzje | 0

5 lat musieliśmy czekać na kolejny album zespołu The xx. 13 stycznia swoją premierę miała ich najnowsza płyta studyjna zatytułowana „I See You”. Efekt końcowy pracy muzyków jest naprawdę imponujący. Przeczytajcie naszą recenzję tego wydawnictwa.

„I See You” jest płytą stosunkowo różnorodną. Składa się z 10 utworów i trwa zaledwie 39 minut. Można na niej znaleźć mnóstwo eksperymentów muzycznych polegających między innymi na łączeniu różnych gatunków w ramach jednego utworu.

Inspiracją do stworzenia tego albumu było wydarzenie, które odbyło się w 2014 roku –  muzycy zagrali na Manhattan’s Park Avenue Armory Drill Hall, podczas serii koncertów zorganizowanych przez The New York Times pod szyldem „The Rock Show Inverted”. Podczas dwudziestu pięciu koncertów, które odbyły się na przestrzeni dziesięciu dni, występowali zaledwie dla 45 osób. To doświadczenie miało ogromny wpływ na muzykę brytyjskiego tria i okazało się momentem przełomowym w ich karierze.

Album rozpoczyna się od stosunkowo energicznych piosenek takich jak: „Dangerous” i „Say Something Loving”. Te utwory brzmią świeżo i są bardzo przemyślane pod względem kompozycyjnym. Nie zabrakło tutaj elektroniki, intrygującego indie popu czy nietuzinkowych wokaliz. Głosy Romy i Oliviera doskonale ze sobą współgrają i słucha się ich z ogromnym zaciekawieniem. Następne kompozycje czyli „Lips”, „A Violent Noise” są nieco spokojniejsze od poprzednich. Delikatne beaty elektroniczne doskonale komponują się z wokalem. W tych utworach można również znaleźć nieco bardziej energiczne momenty, jednak schodzą one na drugi plan. Każda z tych piosenek dostarcza wielu emocji, które są szczególnie słyszalne w głosie wokalistów. Kompozycje „Performance”, „Replica” i „Brave For You” to utwory o stosunkowo minimalistycznych aranżacjach. Tematem przewodnim utworów „Performance” i „Brave For You” jest miłość. „Replica” natomiast traktuje o imprezowiczu, który nie jest zadowolony ze swojego stylu życia i chciałby się zmienić.

Po kilku akustycznych kompozycjach przyszedł czas na jeden z bardziej energicznych utworów czyli „On Hold”. Była to piosenka zapowiadająca trzeci album studyjny Brytyjczyków. Jej cechą charakterystyczną jest połączenie wielu gatunków muzycznych: elektroniki, soft rocka, indie popu i… nawet rapu. W tym utworze wykorzystane sample z kompozycji „I Can’t Go For That” duetu Hall & Oates. „On Hold” płynnie przechodzi w jedna z najlepszych kompozycji na tym albumie – „I Dare You”, która opowiada o miłości. Utwór zamykający album „I See You” nosi tytuł „Test Me”. Jego aranżacja intryguje. Na początku króluje minimalizm, a później słuchaczowi towarzyszy niepokój. Tym razem podkład instrumentalny jest ważniejszy od wokalu. Ta kompozycja zaskakuje, ponieważ nie do końca pasuje do reszty albumu, ale mimo wszystko doskonale się jej słucha.

Po bardzo dobrze przyjętych albumach „The xx” i „Coexist” oczekiwania w stosunku do kolejnego wydawnictwa były ogromne. Muzycy zdecydowanie im sprostali. Wydali płytę, która znacząco się nie różni od poprzednich, ale ma w sobie element zaskoczenia i jest  intrygująca. Ogromna ilość eksperymentów muzycznych na tym albumie zadziwia, ale najważniejsze jest to, że muzycy „nie przekombinowali”. Utworów słucha się doskonale, a „I See You” można wielokrotnie zapętlić.

„I See You” może okazać się jedną z najciekawszych premier pierwszej połowy 2017 roku, obok takich albumów jak „Rennen” SOHNa czy „Reflection” Briana Eno. Jest to album bardzo atrakcyjny zarówno pod względem muzycznym jak i tekstowym. To płyta zdecydowanie bardziej dojrzała w porównaniu do  poprzednich dokonań zespołu The xx. Utwory brzmią świeżo, a przede wszystkim intrygująco. Myślę, że może to być kandydat do platynowej płyty w wielu krajach świata. Na tym wydawnictwie każdy znajdzie coś dla siebie. Muzycy zawiesili poprzeczkę bardzo wysoko i nie wiem czy uda im się ją przeskoczyć w przyszłości, miejmy nadzieję, że sprostają coraz większym oczekiwaniom swoich fanów.

Ocena 9,5/10