O.S.T.R. – „Życie po śmierci” [recenzja]
» » O.S.T.R. – „Życie po śmierci” [recenzja]

O.S.T.R. – „Życie po śmierci” [recenzja]

Kategoria: Recenzje | 0

ostr1

Blisko rok po wydaniu albumu Podróż zwana życiem, Ostry wraca z najnowszym wydawnictwem Życie po śmierci. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie historia, która jest ściśle powiązana z tą płytą. Na początku 2015 roku artysta zmagał się z bardzo ciężką chorobą i walczył o życie. Jak sam przyznaje, cała ta sytuacja zmieniła go o 180 stopni – pozbył się nałogów i zwolnił tempo życia.

Cała płyta jest w pewnym sensie ścieżką dźwiękową do tego, co Ostry chce przekazać słuchaczom. Życie po śmierci jest podzielone na 4 rozdziały: „Jak to się zaczęło”, „Czarny film…”, „Wyjście na prostą” i „Repatriacja mocy”.

O.S.T.R. bardzo często podkreślał jak ogromną rolę w jego życiu odgrywa rodzina, stąd też nie dziwi, że utwór otwierający Życie po śmierci jest podziękowaniem dla żony. Tuż po nim następuje Diagnoza, która bardzo dokładnie opisuje, co tak naprawdę wydarzyło się na przełomowym koncercie w Bielsku-Białej, 28 grudnia 2014 roku.
Wszystkie teksty na płycie są bardzo osobiste. O tym, że O.S.T.R. jest jednym z najlepszych raperów w Polsce nie trzeba przypominać, jednak tym albumem wspiął się na jeszcze wyższy poziom. Jego przejmujący wokal w trzeciej zwrotce utworu Spowiedź wywołuje dreszcze. Jest to również, według mnie, najmocniejszy numer na płycie. Przełomowym utworem jest tytułowe Życie po śmierci, który oddziela część związaną z chorobą od części, w której Ostry wraca do pełni sił. Oprócz utworów o chorobie i jej konsekwencjach, są również numery z bardzo trafnymi przemyśleniami, jak na przykład Kropla wody, w której jest mowa o fałszywej przyjaźni, której O.S.T.R.y doświadczył w najtrudniejszym dla siebie czasie.

Czwarty rozdziostr-zycie-po-smierci-cover-okladkaŻycia po śmierci jest najbardziej optymistycznym. Czuć tu ogromną radość z wygranej z chorobą. Efektem tego jest bardzo dobry WudźTangClan o pierwszym wyjściu do klubu w Łodzi po czterech miesiącach rehabilitacji i siedzenia w domu. Następny numer jest ku przestrodze. Nie pisz SMSów oprócz bardzo dobrego przesłania, ma w sobie niesamowicie szybką nawijkę Adama. Czy tam przyspieszyli go dwukrotnie? Bardzo dobrze wyszedł również numer Jaki ojciec taki syn, w którym jego syn, czyli Ostry Junior I, ma swoją zwrotkę! Nagranie tego utworu było spełnieniem kolejnego marzenia Ostrego. Ostatnie dwa kawałki są o upragnionym powrocie na scenę. Kończący płytę Epilog jest świetnym zakończeniem całej historii. Najbardziej motywujący numer, opowiada o tym, co tak naprawdę było najważniejsze dla artysty w drodze do odzyskania pełnej sprawności.

Słuchając tego albumu uczestniczy się od początku do końca w tym, co przeżywał sam Ostry. Otrzymuje się dawkę jego przemyśleń, wątpliwości, a przede wszystkim prawdziwą lekcję pokory wobec życiowych przeciwności. Płyta jest koncepcyjna i traci dużo na swojej wartości, jeżeli ktoś słucha jej wyrywkowo. Słuchając jej od początku do końca mamy szansę zrozumieć to wszystko, co artysta chce nam przekazać. Życie po śmierci zostało genialnie wydane, z dbałością o każdy najmniejszy szczegół. Asfalt Records wypuściło również Życie po śmierci – Snap Jazz Edition, gdzie znajdziemy bity w bardziej jazzowym klimacie. Dodaje to płycie bardziej chilloutowy charakter. Warto zapoznać się także z tą wersją.

Życie po śmierci to nie jest płyta roku… to album życia Ostrego. Myślę, ze powinna ona zaciekawić nawet tych, którzy z tym gatunkiem muzyki nie mają zbyt wiele do czynienia. Ten krążek po prostu należy znać. Jestem pewien, że za parę lat będzie to kultowy album. O.S.T.R właśnie rozpoczyna trasę koncertową promującą najnowszy album, polecamy wybrać się i skonfrontować się z materiałem na żywo. Śpieszcie się z zakupem biletów, bo jest spora szansa, że się szybko wyprzedadzą.